Seksting może dużo kosztować Jak chronić dziecko w sieci
fot. KMP Łomża
Seksting staje się coraz powszechniejszy wśród młodzieży. Jedno niewinne zdjęcie może trafić do sieci, prowadząc do szantażu, kradzieży tożsamości i przemocy cyfrowej. Rodzice powinni rozmawiać z dziećmi i zadbać o ustawienia prywatności oraz zabezpieczenia urządzeń.
REKLAMA
Seksting to realne ryzyko
Coraz więcej młodych osób dzieli się intymnymi zdjęciami i filmami za pomocą komunikatorów i serwisów społecznościowych. Często dzieje się to z przekonaniem, że treści zobaczy tylko jedna osoba. W praktyce jednak materiały mogą zostać skopiowane, rozpowszechnione lub użyte do wyłudzeń.
Dlaczego warto rozmawiać z dziećmi
Edukując młodzież uczymy jej rozumienia konsekwencji i zasad bezpieczeństwa. Rozmowa oparta na zaufaniu daje większe szanse na to, że dziecko zgłosi niepokojącą sytuację niż ukryje problem z obawy przed karą.
Praktyczne zasady bezpieczeństwa
- Pomyśl zanim wyślesz intymne zdjęcie i zapytaj siebie czy pokazałbyś je rodzicom.
- Nie ulegaj modom na publiczne pokazywanie nagości w sieci.
- Pamiętaj, że zdjęcie wysłane nawet do bliskiej osoby może zostać rozpowszechnione.
- Ustaw prywatność kont w mediach społecznościowych i ogranicz dostęp do zdjęć i postów.
- Zabezpiecz urządzenia hasłem lub biometrią i nie udostępniaj loginów.
Co robić, jeśli materiał został rozpowszechniony
- Zachowaj dowody komunikacji i zrzuty ekranu.
- Zgłoś naruszenie na platformie społecznościowej i poproś o usunięcie treści.
- Jeśli grozi szantaż lub dochodzi do nękania, zgłoś sprawę służbom i rozważ kontakt z prawnikiem.
Rozmowa i edukacja to najlepsza ochrona przed konsekwencjami nieprzemyślanych decyzji w sieci - ekspert ds. cyberbezpieczeństwa
Apel
Zachęcamy rodziców i opiekunów do otwartych rozmów z dziećmi o prywatności i bezpieczeństwie online. Warto wyjaśnić ryzyka, ustawić zabezpieczenia i ustalić zasady korzystania z internetu. Jedno kliknięcie może mieć długotrwałe konsekwencje.
źródło informacji: KMP Łomża / policja.pl
PRZECZYTAJ JESZCZE









